Posted on Wtorek, 7th kwiecień 2009
Większość pań, gdy ma zły humor, chandrę, idzie do fryzjera, kupuje sobie nowe kosmetyki lub odzież. Jest to dużo zdrowsze dla rodziny, niż szukanie przysłowiowej dziury w całym u pozostałych domowników. Wprawdzie uszczupla to budżet domowy, ale czego się nie robi dla tak zwanego „świętego spokoju”. Lepiej mniej zjeść – dla zdrowia to nawet pożyteczne – niż wysłuchiwać gderania lub wręcz tyrad, na temat pozostawionej na koszu bieliźnianym koszuli lub cieknącym kranie. Który notabene nie cieknie już od roku. A domy mody starają się iść naprzeciw wszelkim gustom i damskie ubiory można kupić wcale nie tak drogo. Sam wprawdzie wyznaję zasadę, że lepiej mieć jeden ciuch porządny, niż dwadzieścia byle jakich, ale moja małżonka woli ilość. Ja zaś wybieram spokój niż - bezskuteczne zresztą – próby przekonywania o wyższości jakości swetrów lub sukienek, nad pękaniem szafy od standardowych ubrań. Na moje nieszczęście, żona idąc z pracy musi przejść przez ulicę ciuchową, gdzie jest kilka sklepów oferujących odzież damską. Nie do końca więc zakupy powodowane są złym nastrojem. Bywa, że sprytni sprzedawcy potrafią tak zachwalić nową kolekcję, że żona uważa, iż zrobiła niebywały interes, ponieważ kupiła coś po bardzo atrakcyjnej cenie. Trochę denerwuje się czasem, gdy okazuje się w innym sklepie, że ta sama bluzka, jest o kilkadziesiąt złotych tańsza. Ale zawsze znajduje wytłumaczenie, że to pewnie nie ten sam producent odzieży.
Tags: damska odzież, handel, odzież, producent
Posted in Różne | Comments (0)
